Ostatnio zacząłem zastanawiać się nad znaczeniem niektórych słów.
Nie wiem czy zauważyliście, ale istnieje spora ilość wyrazów bądź określeń które z powodu tego że są nadużywane tracą swój oryginalny wydźwięk i znaczenie. Niestety co jest najgorsze, zdarza się że osoby wykorzystujące słowa, nie rozumie ich etymologii, a nawet nie chce poznać. Zależy jej jedynie na wywołaniu odpowiedniego zachowania lub reakcji osób wobec których dane słowo zostało zużyte, bądź oczekuje odpowiedniej reakcji „świadków” wydarzenia.
Niestety powoduje to do że niektóre określenia która kiedyś wywoływały u nas emocję w tym momencie przechodzimy w okół nich obojętnie.
Zapewne każdy z nas spotkał się z taką sytuacją np. w dzieciństwie kiedy popularne były przezwiska, niektóre pierwotnie miały być obraźliwe lub nawet upokarzająca jednak z tego powodu że były nad wykorzystywane straciły tą moc i zostały po prostu zwykłymi „ksywkami” i w tym momencie zamiast myśleć o negatywnych znaczeniach danego słowa kojarzymy je jedynie z osobą a nie z pierwotnym znaczeniem które posiadało.